Newsy

Jeszcze w tym roku możliwy kolejny etap wyboru okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej o wartości co najmniej 7,5 mld zł

2014-09-18  |  06:55

Jeszcze w tym roku może rozpocząć się kolejny etap procesu wyboru producenta trzech nowych okrętów podwodnych dla polskiej Marynarki Wojennej. Jak informuje francuska firma DCNS, koncern zaproponuje okręty klasy Scorpène. Dzięki współpracy z gdyńską Stocznią Nauta byłyby one w większości zbudowane i serwisowane w Polsce, a także wyposażone w proponowane przez rząd francuski rakiety manewrujące.

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że pracuje nad nowymi specyfikacjami dla programu. Prace te mogą zakończyć się w ciągu najbliższych tygodni. Otrzymaliśmy zapewnienie, że kolejny etap, czyli składanie ofert i negocjacje, rozpocznie się być może przed końcem tego roku – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Alain Fougeron, wiceprezes DCNS. ‒ Nasz cel jest taki, by umożliwić Polsce zakup okrętów podwodnych zgodnie z wymogami i terminami przedstawionymi przez MON, a Stoczni Nauta dać pełną niezależność w serwisowaniu tych okrętów przez 40 lat ich służby.

Ministerstwo Obrony Narodowej chce zamówić trzy okręty podwodne za ponad 7,5 mld zł w ramach programu Orka. Zakończył się już dialog techniczny resortu z dostawcami, który miał miejsce do marca br. Formalnie postępowanie jeszcze nie ruszyło, ale wiadomo, że DCNS z okrętami Scorpène będzie wśród oferentów.

Francuski producent podkreśla, że na przyjęciu jego oferty skorzysta polski przemysł. W myśl podpisanej ze Stocznią Nauta w lipcu umowy pierwszy okręt powstanie we Francji przy współudziale specjalistów z polskiej stoczni, a dwa kolejne zostaną zbudowane już w Gdyni.

Od samego początku DCNS zadecydował o współpracy z polskim przemysłem i oferowaniu budowy okrętów podwodnych w Polsce. To było bardzo śmiałe podejście, ponieważ liczne grono osób w Polsce uważało, że polski przemysł nie jest w stanie temu podołać. Mam wrażenie, że udało nam się przekonać większość z nich, że jest to możliwe i że zakończy się sukcesem. Stanie się tak, gdyż DCNS ma duże doświadczenie w transferze technologii i jest w tej dziedzinie liderem na świecie. Jesteśmy także pewni co do zdolności Stoczni Nauta do przyjęcia i wdrożenia tego transferu technologii – przekonuje Fougeron.

Producent potwierdza też, że francuskie okręty podwodne zapewnią możliwość przenoszenia rakiet manewrujących. To skuteczna broń odstraszania, za pomocą której można atakować z morza odległe cele naziemne. Niemiecki konkurent Scorpène, okręt typu 212A firmy TKMS, nie ma możliwości przenoszenia takich pocisków.

To unikalna możliwość, która jest oferowana Polsce nie przez MBDA i DCNS, ale przez Francję. To rakieta manewrująca NCM [Naval Cruise Missile – red.]. Jej unikalną zdolnością operacyjną jest możliwość precyzyjnego uderzenia celu na lądzie z okrętu podwodnego. Dajemy też polskiemu rządowi pełną kontrolę, aby mógł, kiedy zechce, wykorzystać te pociski do obrony Polski, Europy czy w strukturach NATO – przekonuje Didier Philippe, wiceprezes francuskiego koncernu zbrojeniowego MBDA, dostawcy pocisków.

Pociski te to udoskonalona wersja SCALP Storm Shadow, broni wykorzystywanej przez wojska francuskie i brytyjskie m.in. w Iraku i Libii. Charakteryzują się one wysoką precyzją. Proponowane przez DCNS okręty Scorpène będą uzbrojone również w pociski rakietowe Exocet przeznaczone do zwalczania celów nawodnych. Broń tego typu była wykorzystana już podczas wojny o Falklandy w 1982 r., a także podczas wojny irańsko-irackiej. Uzbrojenie okrętów to także pociski rakietowe SL MICA, które zapewniają ochronę okrętów przed atakiem z powietrza.

Czytaj także

Kalendarium

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Ubezpieczenia

PIU: Wysokość odszkodowania od ubezpieczyciela powinna być przewidywalna. Może to przyspieszyć wypłatę świadczeń

Głównym problemem dla rynku ubezpieczeń, zarówno dla ubezpieczycieli jak i dla poszkodowanych jest nieprzewidywalność poziomu wypłat – przekonuje Dorota M. Fal, doradca zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń. Wypracowanie standardów oceny szkody osobowej pomogłoby zmniejszyć liczbę procesów sądowych i przyspieszyć wypłatę odszkodowań. Obecnie trwają prace nad stworzeniem kryteriów, które ujednoliciłyby wysokość świadczeń.

Firma

Polskie firmy na badania i rozwój przeznaczają mniej niż 1 proc. PKB. Do 2020 roku nakłady mają wzrosnąć dwukrotnie

Krajowe przedsiębiorstwa przeznaczają na badania i rozwój mniej niż 1 proc. polskiego PKB. Zgodnie z planem wicepremiera Mateusza Morawieckiego do 2020 roku nakłady te powinny wzrosnąć do 2 proc. Innowacyjność jest obecnie kluczowym elementem utrzymania konkurencyjności. Powinna być jej podporządkowana cała kultura pracy przedsiębiorstwa.

Patronat Newserii

Finanse

Projekty społeczne mogą być dobrą inwestycją prywatnych pieniędzy. Zwrot z niej ma wymiar nie tylko finansowy

W Polsce rozwija się nowoczesna dobroczynność i rośnie zaangażowanie społeczne. Polacy coraz częściej angażują się w akcje charytatywne, coraz chętniej też poświęcają swój czas i pieniądze na projekty społeczne. Ważne jest dla nich osobiste zaangażowanie i wiedza na temat korzyści, jakie z daną akcją się wiążą. Projekt społeczny może być dobrą inwestycją prywatnych pieniędzy, a zyski z niego nie zawsze mają wymiar wyłącznie finansowy.

Gospodarka

Wzrost gospodarczy wyniesie w tym roku blisko 4 proc. O tyle samo realnie wzrosną wynagrodzenia

Od połowy roku, gdy środki z programu „Rodzina 500 plus” znajdą się na dużą skalę w kieszeniach Polaków, tempo wzrostu gospodarczego powinno przyspieszyć. W efekcie w tym roku można się spodziewać wzrostu PKB o 0,2–0,3 pkt proc. wyższego niż w 2015 roku. Eksperci zaznaczają, że jedyne, czego nie uda się osiągnąć, to założonego w ustawie budżetowej tempa inflacji. Dzięki spadkowi cen realne dochody Polaków jednak wzrosną.

Problemy społeczne

Wypadki przy pracy i choroby zawodowe kosztują budżet państwa 20 mld rocznie. Wiedza pracowników na temat bezpieczeństwa wciąż jest niewielka

Co roku w Polsce w wypadkach przy pracy ginie 300 osób, a blisko 500 doznaje trwałego uszczerbku na zdrowiu. Na choroby zawodowe rocznie cierpi 2 tys. pracowników. Wiąże się to z osobistymi tragediami tych osób i ich rodzin, a także obciąża budżet państwa każdego roku kwotą nawet 20 mld zł. Ruszyła właśnie polska edycja europejskiej kampanii informacyjnej „Bezpieczni na starcie, zdrowi na mecie”, która ma nie tylko przyczynić się do zapobiegania problemom zdrowotnym pracowników, lecz także promować zrównoważoną pracę i zdrowe starzenie się.