Newsy

Na sprzedaż trafia coraz więcej długów. Firmy windykacyjne kupują pierwsze portfele hipoteczne

2015-01-13  |  06:55

Perspektywy dla firm windykacyjnych są bardzo dobre. W najbliższych latach przy możliwym wzroście stóp procentowych raty kredytobiorców wzrosną, a część z nich nie będzie w stanie spłacać wyższych zobowiązań. Mogą one trafić do firm zarządzających wierzytelnościami. Według ostatniego raportu NBP o stanie rynku mieszkaniowego zagrożone długi stanowią już ponad 10 mld zł.

– Szacujemy, że w ciągu pierwszych trzech kwartałów 2014 r. na rynek trafiło już około 11 mld zł wierzytelności, widzimy 2-3-miliardowy wzrost w stosunku do 2013 r. Szacujemy, że cały 2014 r. zamknie się podażą na poziomie 15 mld zł – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Paweł Szewczyk, prezes zarządu Kredyt Inkaso, spółki zarządzającej wierzytelnościami.

Jak podaje Konferencja Przedsiębiorców Finansowych, zrzeszająca firmy windykacyjne, już po I kw. 2014 r. wartość obsługiwanych wierzytelności wynosiła 51,35 mld zł i była wyższa o prawie 30 mld zł w stosunku do ostatniego kwartału 2010 roku. 32,66 mld zł stanowiło zadłużenie zarządzane przez fundusze sekurytyzacyjne.

Większość wierzytelności oferowanych na sprzedaż to długi konsumenckie. Są one niezabezpieczone z okresem przeterminowania od dwóch do czterech lat. To taki rynkowy standard, który my ocenimy według wskaźnika DPD [liczba dni zaległości w spłacie – red.]. Im jest ten wskaźnik krótszy, tym wierzytelność oceniana jest jako ciekawsza z punktu widzenia inwestycyjnego – tłumaczy prezes zarządu Kredyt Inkaso.

Jak podaje BIG InfoMonitor i BIK, we wrześniu 2014 r. łączny konsumpcyjny dług wyniósł 41,55 mld zł. Problemy ze spłatą należności miało 2,38 mln osób, zatem średnio na dłużnika przypada ponad 17 tys. zł, choć 2/3 osób jest zadłużonych na nie więcej niż 5 tys. zł. Co piąta nieoddana złotówka pochodziła ze Śląska (7,8 mld zł).

Drugą istotną częścią rynku są wierzytelności korporacyjne, dotyczące zarówno małych, jak i większych przedsiębiorstw.

W przypadku kolejnej grupy, czyli wierzytelności hipotecznych, w 2014 r. to była pewna nowość, ponieważ był to pierwszy rok, kiedy te wierzytelności w tak masowej skali zaczęły trafiać do sprzedaży – mówi Szewczyk.

Na rynku w ubiegłym roku Getin Bank sprzedał 1 mld zł (wartość dla banku wraz z odsetkami to 1,7 mld zł) wierzytelności za 340 mln zł. 44 proc. złych długów stanowiły wierzytelności hipoteczne (ok. 0,7 mld zł). Z kolei 16 grudnia spółka Kruk SA poinformowała w komunikacie o podpisaniu z bankiem BZ WBK umowy, której „przedmiotem jest nabycie portfela wierzytelności zabezpieczonych hipoteką oraz zastawem rejestrowym o łącznej wartości nominalnej wynoszącej 443 mln zł za cenę w wysokości 70,2 mln zł”.

Podobne transakcje mogą coraz częściej mieć miejsce. NBP podaje, że na koniec 2013 r. wartość zagrożonych kredytów hipotecznych, a więc potencjalnie przeznaczonych na sprzedaż, przekroczyła 10 mld zł (spośród 336 mld zł całości hipotecznej ekspozycji kredytowej).

Wzrost popularności sprzedaży wierzytelności przez banki wynika z kilku czynników. Po pierwsze, fundusze sekurytyzacyjne i w ogóle same przepisy o sekurytyzacji motywują banki do sprzedaży, ponieważ banki korzystają w ten sposób z tarczy podatkowej. Po drugie, to naturalny proces czyszczenia bilansów bankowych – wymienia Paweł Szewczyk.

Trzecim powodem jest specjalizacja i wysoki poziom zaawansowania firm windykacyjnych i zarządzających wierzytelnościami. Według Szewczyka patrząc na organizację procesów likwidacji portfeli NPL (wierzytelności nieregularnych), firmy windykacyjne i zarządzające wierzytelnościami lepiej ściągają należności niż banki.

Polska na tle Europy Środkowo-Wschodniej wyróżnia się dojrzałością rynku, szczególnie dojrzałością banków w oferowaniu wierzytelności do sprzedaży według pewnej wystandaryzowanej procedury – mówi Szewczyk. – Jako firmy windykacyjne jesteśmy w stanie przewidzieć tryb, w jakim bank będzie sprzedawał wierzytelności, znamy to i możemy się do tego przygotować.

W jego ocenie w innych krajach rynki są na innym etapie rozwoju, nie dysponują szerokim spektrum narzędzi do likwidacji przeterminowanych portfeli, m.in. sądem elektronicznym dostępnym w Polsce. Takie rynki jak bułgarski, rumuński czy rosyjski są na wcześniejszym etapie rozwoju, a transakcje ze względu na brak pewnej standaryzacji często odbywają się ad hoc. 

 W Polsce wierzytelności są oferowane w stosunkowo późnym okresie przeterminowania, zwykle po 2-4 lata. Z kolei jeżeli porównamy to z rynkami innych krajów, to na przykład jesteśmy w stanie kupować w Rosji wierzytelności o okresie przeterminowania od 90 do 180 dni, a w Rumunii – od 180 do 360 dni. To pokazuje, że tam banki wcześniej decydują się na sprzedaż tych wierzytelności – ocenia Paweł Szewczyk.

Czytaj także

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Prawo

Raport WEI: Inwestycje zagraniczne w Polsce hamują. Niepewna sytuacja w kraju zaczyna odstraszać zagraniczny kapitał

Z danych GUS wynika, że inwestycje zagraniczne w III kwartale tego roku skurczyły się o 7,7 proc. Zdaniem ekspertów i inwestorów wpływ na zachowanie inwestorów ma wewnętrzna sytuacja w Polsce. W ostatnim czasie spiętrzyły się rządowe zapowiedzi repolonizacji banków, nowych obciążeń podatkowych, zwiększonych wydatków socjalnych, demontażu OFE oraz spadek notowań kursu złotego i zapowiedzi obniżenia polskiego ratingu. To przekłada się na niestabilność Polski w oczach inwestorów i zniechęca ich do lokowania kapitału nad Wisłą.

Polityka

Coraz bliżej finał negocjacji MON-u z amerykańskim rządem. Do polskiej zbrojeniówki ma trafić około 60 nowych technologii

Amerykański koncern Raytheon, producent przeciwlotniczych zestawów rakietowych Patriot, jest obecnie najpoważniejszym kandydatem w negocjacjach do programu „Wisła”. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 50 proc. wartości całego kontraktu ma pozostać w Polsce, a w ramach offsetu do sektora zbrojeniowego trafi około 60 nowych technologii. Tym samym program „Wisła” to szansa na skok technologiczny dla polskiej zbrojeniówki.

Media i PR

Branża PR chce walczyć z nieuczciwymi praktykami w przetargach. Przygotowuje kodeks dobrych praktyk

Aż 70 proc. specjalistów z branży public relations spotyka się z nieuczciwymi praktykami w przetargach na zakup usług PR. Zdarza się, że firmy organizują je wyłącznie po to, aby porównać ceny albo zebrać jak najwięcej pomysłów, które są później wykorzystywane. Drenaż rynku chce ukrócić Związek Firm Public Relations, który pracuje nad kodeksem dobrych praktyk w postępowaniach przetargowych. Dokument ma być gotowy wiosną.

Patronat Newserii

Gospodarka

P. Szulec (Pioneer Pekao): W przyszłym roku tempo wzrostu światowej gospodarki może być wyższe od oczekiwań

W 2017 roku tempo wzrostu globalnego PKB może okazać się wyższe od oczekiwań – przewiduje Piotr Szulec z Pioneer Pekao Investments. Na taki scenariusz wskazują lepsze od oczekiwań dane makroekonomiczne płynące w ostatnim czasie z Chin, Stanów Zjednoczonych oraz strefy euro. Głównym czynnikiem ryzyka będzie natomiast sytuacja geopolityczna na świecie związana m.in. z planowanymi na 2017 rok wyborami we Francji oraz Niemczech.

Bankowość

Wspólnoty mieszkaniowe zaciągają kredyty na remont nieruchomości. Częstym problemem jest podział kosztów

Podział kosztów remontu we wspólnocie domowej często bywa problemem. Prawo mówi, że właściciele lokali powinni proporcjonalnie dzielić się opłatami, ale nie precyzuje, kto powinien zapłacić za remont balkonów i gdzie są granice części wspólnych nieruchomości. Z drugiej strony składki wpłacane na fundusz remontowy często są niewystarczające. Dlatego żeby zdobyć finansowanie na remont, wspólnoty mieszkaniowe muszą się ubiegać o kredyt w banku.