Newsy

Ustawa regulująca rynek pożyczek pozabankowych nie powstrzyma jego rozwoju. Zapotrzebowanie na te produkty rośnie

2014-05-28  |  06:10

Rządowy projekt wprowadza m.in. limit opłat i kar, jakie pobierają od klientów firmy pożyczkowe. Nie będą one mogły przekraczać 30 proc. kosztów pożyczki. W założeniu ma to chronić konsumentów przed wpadnięciem w pętle zadłużenia, ale przez to część z nich może być zmuszona pożyczać na gorszych warunkach. Nie jest wykluczone, że w szarej strefie, bo popyt na pożyczki szybko rośnie, co ma związek z powszechnością elastycznych form zatrudnienia.

W tej chwili na rynku są dostępne pożyczki o bardzo krótkim okresie zapadalności, czyli 15-30-dniowe, tak zwane chwilówki. I one zostaną ograniczone regulacją ze względu na koszty naliczane od jednego klienta w okresie do 120 dni – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marcin Tokarek, prezes zarządu SMS Kredyt Holding SA, spółki świadczącej usługi finansowe dla konsumentów. 

Obok mikropożyczek na krótki termin nowe regulacje mogą dotknąć także te długoterminowe. To skutek wprowadzenia limitu całkowitych kosztów pożyczki w wysokości 30 proc. Do tej pory firmy oferujące pożyczki (podobnie jak banki) mogły omijać limit oprocentowania w wysokości czterokrotności stopy lombardowej NBP, pobierając wysokie prowizje i inne opłaty. Odgórne ograniczenie całkowitych kosztów pożyczki może jednak ograniczyć dostępność takich produktów dla klientów, bo staną się one mniej rentowne dla firm.  Zwłaszcza w przypadku klientów o niskiej zdolności kredytowej, limit narzucony przez ustawodawcę może nie rekompensować ryzyka niespłacenia pożyczki.

Będzie bardzo trudno firmom pożyczkowym skonstruować produkt, który z jednej strony będzie w stanie pokryć zdecydowanie większe niż w produktach bankowych koszty ryzyka, a z drugiej strony produkt, na którym firmy będą w stanie zarabiać. Więc w mojej ocenie ulegnie zmniejszeniu średni okres kredytowania osób fizycznych. To są osoby o gorszej sytuacji materialnej, niż te, do których oferty kierują banki, dlatego zostaną one zmuszone do wzięcia pożyczki zamiast np. na 4 lata, na okres 1,5 roku bądź roku – uważa Tokarek.

W ten sposób pogorszy się sytuacja osób, które z różnych względów preferują pożyczać pieniądze na dłuższy termin. Część z tych klientów ze względu na trudną sytuację finansową jest zmuszona rozkładać kwotę i koszty pożyczki na mniejsze miesięczne płatności. Skrócenie terminu spłaty przy takich samych potrzebach pożyczkowych może zmniejszyć ich zdolność do regulowania zobowiązań.

Miesięcznie obciążenie wynikające ze spłaty takiej pożyczki będzie na tyle duże, że większa część pożyczkobiorców będzie mieć kłopoty ze spłatą, a co za tym idzie często postępowanie windykacyjne, a jeżeli ono nie przyniesie efektów, to również egzekucję komorniczą – twierdzi prezes SMS Kredyt Holding.

Firmy pożyczkowe zwracają często uwagę, że ich klientami są osoby, które potrzebują pieniędzy na spłatę innych zobowiązań, np. wobec instytucji finansowych czy z powodu nieprzewidzianych wydatków. Według przedstawicieli branży rzadko są to typowe wydatki konsumpcyjne. Segment produktów, które pozwalają konsolidować zobowiązania klientów, może być kolejnym, który zostanie faktycznie zlikwidowany, jeśli ustawa wejdzie w życie w obecnym kształcie.

Część klientów jest zainteresowana skonsolidowaniem swojego zadłużenia, ponieważ osoby o trochę gorszym profilu, jeżeli chodzi o ryzyko kredytowe, nie mogą takich produktów pozyskać. Właśnie z uwagi na ryzyko część firm pożyczkowych, w tym nasza, kieruje do nich takie oferty. W nowych regulacjach będzie to niemożliwe – uważa Tokarek.

Z powyższych względów zdaniem części ekspertów i firm pożyczkowych nowe prawo przysłuży się przede wszystkim lombardom i podmiotom działającym w szarej strefie, a nie bezpieczeństwu konsumentów. Z drugiej jednak strony zwolennicy silniejszej regulacji państwa wskazują, że jest ona konieczna w związku z dynamicznym rozwojem rynku mikro- oraz małych pożyczek. Sprzyja mu relatywnie wysoki udział umów na czas określony oraz umów cywilnoprawnych na polskim rynku pracy, przez co duża część pracowników ma utrudniony dostęp do produktów bankowych. To dlatego produkty firm pożyczkowych są coraz częściej sprzedawane w tych samych miejscach, co bankowe.

Mamy umowę z partnerem, który we własnej sieci agencyjnej, to jest około 1000 punktów, włączy do dystrybucji produkty SMS oprócz tych produktów bankowych, które sprzedawał do tej pory i produktów jednej, dwóch firm poza bankowych – mówi prezes SMS Kredyt Holding.

Wysoka elastyczność i mniejsza stabilność zatrudnienia może być wynikiem nie tylko istniejącego prawa, lecz także zmian strukturalnych, jakie zachodzą w gospodarce. W jednym i drugim przypadku ewentualne zmiany będą miały prawdopodobnie charakter ewolucyjny, dzięki czemu firmy pożyczkowe mogą poszukiwać dla siebie kolejnych rynkowych nisz. Przykładem jest SMS Kredyt Holding, który w ostatnim roku wprowadził na rynek dwa nowe produkty: pożyczka na rachunki bieżące i na zakupy ratalne.

Rynek rozwija się dynamicznie także dzięki nowym kanałom dystrybucji produktów. Coraz większe znaczenie ma współpraca z agentami i partnerami, ale klienci coraz częściej szukają pożyczek w internecie.

Czytaj także

Kalendarium

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Przemysł

Bankowość

Poprawia się sytuacja w segmencie mikro, małych i średnich przedsiębiorstw

Po pogorszeniu nastrojów w sektorze MŚP w I kwartale roku teraz widać ich znaczącą poprawę – wynika z Barometru EFL. Bardziej optymistyczne są prognozy dotyczące sprzedaży produktów i usług. Statystyki GUS pokazują też, że systematycznie rośnie liczba nowych firm, a zahamowany został spadek liczby zamykanych. Przyspieszenie rozwoju firm powoduje zwiększone zapotrzebowanie na usługi finansowe.

Patronat Newserii

Transport

Rynek usług logistycznych dynamicznie rośnie. Polskie firmy liderami na zagranicznych rynkach

Dzięki rosnącemu segmentowi handlu w sieci dynamicznie rozwijają się usługi transportowe. Coraz większe wymagania e-commerce’owych klientów, np. w zakresie szybkości dostaw i magazynowania, powodują, że firmy logistyczne muszą dostosowywać swoją działalność i inwestować w technologie. To jednak pozwala zdobywać kolejne kontrakty, również za granicą. Takie plany ma również spółka FM Logistic, która przedstawiła zaktualizowaną strategię na najbliższe lata.

Gospodarka

Prof. S. Gomułka: Wpływ brexitu na gospodarkę Polski będzie niewielki

Brytyjscy obywatele wbrew oczekiwaniom rynków opowiedzieli się za opuszczeniem Unii Europejskiej. Zaowocowało to natychmiastowym osłabieniem zarówno funta, jak i złotego. Zdaniem prof. Stanisława Gomułki z Business Centre Club realny wpływ brexitu na gospodarki pozostałych krajów Unii, w tym Polski, będzie niewielki. Najbardziej ucierpi sama Wielka Brytania.

Edukacja

Wśród najlepszych pięciuset uniwersytetów na świecie nie ma polskiej uczelni. Aby sprostać globalnej konkurencji, Polska musi mieć uniwersytet światowej klasy

Polskie uczelnie zajmują odległe miejsca w światowych rankingach uniwersytetów. Według brytyjskiego zestawienia nie ma ich nawet w pierwszej pięćsetce. Polska, by móc konkurować na globalnym rynku, musi stworzyć przynajmniej jeden taki ośrodek, bo to miejsce kształcenia elit i tworzenia innowacji. W lipcu rusza proces aplikacyjny do Leadership Academy for Poland – programu rozwoju przywództwa realizowanego przy udziale globalnego biznesu i profesorów Uniwersytetu Harvarda. Jego celem jest rozwój potencjału Polaków i stworzenie w naszym kraju światowej klasy edukacji.

Inwestycje

W ciągu dwóch lat międzynarodowy koncern ABB zatrudni w Polsce blisko tysiąc pracowników

W związku z dalszym rozwojem kompetencji w obszarach takich jak IT, sprzedaż, rozwój produktu, funkcja wsparcia i R&D ABB szacuje, że w okresie 2015–2018 zwiększy zatrudnienie o około tysiąc osób, do ponad 5 tys. pracowników. Polska to jeden z głównych rynków dla ABB. 60 proc. wytwarzanych w kraju produktów trafia na eksport, głównie do Szwajcarii i innych krajów europejskich, a także do Ameryki i Afryki.