Newsy

Aranżacja sklepu wpływa na odbiór produktu. Liczy się pierwsze wrażenie i wzbudzenie pozytywnych emocji

2017-03-13  |  06:30

Na decyzje zakupowe wpływają nie tylko ceny i asortyment, ale i aranżacja sklepu. Istotne jest pierwsze wrażenie – witryna i pierwsza strefa sklepu powinna powiedzieć klientowi coś o marce i cenach, a także zachęcić do wejścia dalej. Układ półek i towarów powinien być przejrzysty i przyjazny dla klienta. Na odbiór produktu wpływ ma także oświetlenie – jego rozkład i barwa. Projektanci coraz częściej sięgają też po multimedialne ekspozycje i ruchome obrazy, które mogą wzbudzić zaciekawienie kupujących.

 Aranżacja sklepu ma ogromny wpływ na to, jak można sprzedawać dany produkt. Bardzo mocno wpływa na odbiór produktu, na ochotę klientów skorzystania z danej przestrzeni handlowej, dlatego wartość projektu i aranżacji jest właściwie nieoceniona – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Anna Sulima-Gillow, główna projektantka Forbis Group.

Choć kluczowym elementem jest sposób aranżacji sklepu i jego funkcjonalność, o tym, czy klient w ogóle wejdzie do sklepu decyduje tzw. strefa dekompresji, czyli przestrzeń, którą klient widzi jako pierwszą. W ciągu kilku sekund powinna ona  zachęcić go do odwiedzenia sklepu. Co istotne, sama witryna powinna pełnić funkcję informacyjną, a kompozycja powinna być spójna z wnętrzem. Źle zagospodarowana strefa dekompresji może spowodować stratę 10-15 proc. obrotów nawet przy takiej samej liczbie klientów.

 Ta strefa powinna przedstawiać przekrój przez asortyment, powinna też mówić o promocjach, tak, żeby klient już na wejściu miał skrót tego, co może spotkać wewnątrz. Oczywiście jest też witryna, logotyp, to wszystko, co sprawia, że poznajemy daną markę – wymienia główna projektantka Forbis Group.

Ważne jest ustawienie towaru na półkach. Będąc w sklepie, w pierwszej kolejności zwracamy uwagę na produkty znajdujące się na wysokości naszego wzroku. Liczy się też przejrzyste rozmieszczenie towaru i oznakowanie poszczególnych działów. Klienci nie powinni błądzić w wąskich alejkach wśród chaotycznie rozrzuconych produktów. Działy powinny być łatwe do rozpoznania, a alejki odpowiednio szerokie – zbyt wąskie alejki mogą zaś tworzyć tzw. martwą strefę”.

– Jednym z ważniejszych elementów przy projektowaniu jest oświetlenie, które buduje nastrój i wpływa na odbiór produktów. Przez różne zabiegi oświetleniem można skłonić klienta, by skupił wzrok na danym produkcie. Można też trochę „oszukiwać”, bo barwa światła też wpływa na to, jak dany produkt jest odczytany, czy biała koszula jest biała, czy kremowa, czy warzywa i owoce wyglądają świeżo, czy nie. To sztuczki, które pozwalają zachęcić klienta do zakupów i tym samym wpłynąć na wyniki sprzedażowe – tłumaczy Sulima-Gillow.

Dla firmy ważny jest przede wszystkim powracający klient, żeby takim jednak się stał, musi mieć o danym sklepie dobrą opinię. Na sposób postrzegania mają wpływ m.in. obsługa, możliwość kontaktu czy cena.

 Custom experience jest ważnym elementem, o którym trzeba pamiętać przy projektowaniu wnętrz. Zachowania konsumentów i ich podejście do życia bardzo mocno warunkują to, jak zmieniają się aranżacje. Klient nie ma czasu, wszystko musi być czytelne, podane w łatwy sposób, ale jednocześnie powinno sprawić, że klient zapamięta wnętrze, bo będzie się w nim dobrze czuł. Te pozytywne doświadczenie i emocje sprawą, że z przyjemnością wróci do sklepu – przekonuje Anna Sulima-Gillow.

Badanie customer experience przeprowadzone przez firmę Develor wskazuje, że połowa osób, które mają negatywne doświadczenie z marką, rozważa zakup u konkurencji. Przy dobrych doświadczeniach są zaś w stanie zapłacić nieco więcej za ten sam produkt.

Klienci zamawiający projekty mają coraz większe oczekiwania. Wiedzą, jakie są najnowsze trendy światowe. Jak zauważa Sulima-Gillow, coraz większe zastosowanie w sklepach stacjonarnych mają nowe technologie. To efekt rosnącej popularności e-commerce. Żeby nowe technologie spełniały swój cel, wszystkie kanały sprzedaży powinny być ze sobą połączone.

– Coraz więcej takich technologii możemy zaobserwować w sklepach z multimedialnymi ekspozycjami, ruchomymi obrazami. To także e-kioski, tablety, odwołujące się do platform internetowych, gdzie można sprawdzić, czy to, co niedostępne w sklepie można dostać w internecie. Wielokanałowość musi być spójna i przemyślana – mówi Anna Sulima-Gillow.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Samorządowy Kongres Finansowy

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

Tylko co czwarta firma planuje inwestycje zagraniczne. Ich zapał osłabia niestabilna sytuacja geopolityczna

Wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych polskich firm w 2022 roku wyniosła 28 mld euro, co stanowiło zaledwie 5 proc. krajowego PKB, podczas gdy średnia w krajach UE to aż 88 proc. PKB. To pokazuje, że rodzime przedsiębiorstwa do tej pory stosunkowo niewiele inwestowały za granicą, głównie na rynkach Unii Europejskiej i w Stanach Zjednoczonych. Barierą wciąż pozostaje dla nich m.in. brak elastycznego finansowania i wiedzy na temat korzyści, jakie może zapewnić firmie ekspansja zagraniczna. Zapał potencjalnych inwestorów osłabia też niepewna sytuacja geopolityczna. W efekcie tylko co czwarte przedsiębiorstwo rozważa obecnie zainwestowanie na międzynarodowym rynku, co jest wynikiem dużo niższym od globalnej średniej – wynika z badania przeprowadzonego przez PFR TFI.

Ochrona środowiska

Koniec „malowania trawy na zielono”. W komunikacji firm nie będzie miejsca na greenwashing [DEPESZA]

„Malowanie trawy na zielono” – to stare określenie dobrze pasuje do zjawiska greenwashingu, czyli takiej komunikacji marketingowej przedsiębiorstwa, która bazuje na nieprawdziwych lub zmanipulowanych deklaracjach związanych ze zgodnością prowadzonej działalności z zasadami ochrony środowiska. To nieuczciwe wobec klientów i partnerów biznesowych, a niedługo także niezgodne z prawem – podkreślili eksperci podczas panelu „Greenwashing”, jaki odbył się podczas 16. Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

IT i technologie

Mobilne USG umożliwia dokładniejszą diagnostykę na miejscu wypadku. Z tym sprzętem jeździ coraz więcej karetek w Polsce

Badanie ultrasonograficzne jest podstawą diagnostyki w medycynie, a aparat USG znajduje się już na wyposażeniu każdego szpitala. Dzięki rozwojowi technologii urządzenia te doczekały się także mobilnej wersji, która jest łatwa w transporcie, a jednocześnie zachowuje wysokiej jakości obraz. Ten sprzęt jest coraz częściej wyposażeniem karetek ratunkowych. – W ramach umowy z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy Philips dostarczył 155 takich mobilnych ultrasonografów do 90 stacji ratownictwa w całej Polsce – mówi Michał Szczechula z Philips. Teraz ratownicy szkolą się z ich obsługi.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.